Orędzie na Zesłanie Ducha Świętego 20 maja 2018

Your ads will be inserted here by

Easy Plugin for AdSense.

Please go to the plugin admin page to
Paste your ad code OR
Suppress this ad slot.

 

 

 

“Duch przychodzi z pomocą naszej słabości. Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami. Ten zaś, który przenika serca, zna zamiar Ducha, wie, że przyczynia się za świętymi zgodnie z wolą Bożą”

(Rz 8,26-27).

 

Siostry i Bracia w Chrystusie Panu.

Kolejny już raz w naszym życiu, przeżywamy radosny dzień, w którym Duch Święty wypełnia swym Bożym tchnieniem cały rodzaj ludzki. Przepełnieni Jego darami i napełnieni Jego mocą, idąc śladami Piotra Apostoła chcielibyśmy i my zawołać dzisiaj :   „Mężowie izraelscy, słuchajcie tego, co mówię: Jezusa Nazarejczyka, Męża, którego posłannictwo Bóg potwierdził wam niezwykłymi czynami, cudami i znakami, jakich Bóg przez Niego dokonał wśród was, o czym sami wiecie,  tego Męża, który z woli postanowienia i przewidzenia Bożego został wydany, przybiliście rękami bezbożnych do krzyża i zabiliście.  Lecz Bóg wskrzesił Go, zerwawszy więzy śmierci, gdyż niemożliwe było, aby ona panowała nad Nim” (Dz. Ap.  2,23-24).

Dostrzegając niezwykłą przemianę, jaka dokonała się w sercach i umysłach Apostołów, którzy w jednej chwili z zalęknionych i niedowiarków przeistoczyli się w pełnych Ducha Świętego i wielkiej mocy Bożej, pragniemy i my, ludzie dwudziestego pierwszego wieku, błagać Ducha Świętego. Wołamy , przymnóż nam wiary, dodaj odwagi , napełnij nas swoją mądrością , naucz nas pobożności i bojaźni Bożej . Daj nam, Twoim wierzącym, Tobie ufającym dar umiejętności głębokiej modlitwy .Zesłanie Ducha Świętego to święto ciągle odradzającego się Kościoła , który nigdy nie zginie, bramy piekielne go nie zwyciężą, bo Duch Święty ożywia go i odnawia swoją mocą.

Kierujemy nasze myśli i serca na Wieczernik, w którym trwali Apostołowie wraz z Maryją, już od pierwszych chwil orędowniczką i Matką rodzącego się Kościoła. Pragniemy tak jak oni, napełnieni Duchem Świętym i mocą wyjść na ulice naszych miast, do naszego społeczeństwa i naszych rodzin, by głosić Dobrą Nowinę o zbawieniu, którego dokonał nasz Pan, Jezus Chrystus.

Nie lękajmy się świata, nie lękajmy się i nie trwóżmy widząc słabości i grzech .

Oczyszczająca moc Bożych sakramentów obmyje wszystkie nasze grzechy i słabości. Duch Święty przychodzi dzisiaj z pomocą naszej słabości, pokaleczonej ludzkiej naturze, tak bardzo zdatnej na wszelkie uciechy współczesnego świata, które tak często okazują się zgubne dla ludzkiej duchowej egzystencji.

Szukając wyjścia z trudnych sytuacji naszego życia stajemy przed Bogiem by prosić Go o pomoc i Jego błogosławieństwo. Wtedy też uświadamiamy sobie, jak bardzo nie potrafimy się modlić . Jak wielkie problemy stwarza nam prawdziwa rozmowa z Bogiem i wtedy On, Duch mądrości i pobożności, przychodzi nam z pomocą by wzmocnić naszą wiarę, byśmy wierząc potrafili się otworzyć na dar prawdziwej modlitwy, która jest niczym innym jak rozmową z żywym i prawdziwie kochającym nas Bogiem.  Pamiętajmy, że to Duch Święty przyczynia się za każdym z nas w błaganiach, których nie są w stanie wyrazić ludzkie myśli i słowa. Dlatego Bóg wie czego nam potrzeba, zanim Go o to poprosimy, chce jednak byśmy nie stali się duchowymi niemowami ale byśmy w Boskim dialogu szukali sposobów na rozwiązanie problemów naszej codzienności, którą powinniśmy realizować w pełnej jedności z Bogiem. Nauczmy się słuchać Boga, który przemawia do każdego z nas w cichości naszej  duszy.

 Dla wielu z nas chrześcijaństwo pozostaje ciągle zaledwie niepojętą ideą czy poglądem religijnym, z którym nie umiemy się w pełni zidentyfikować. Traktujemy Boga, Ewangelię , przykazania Boże, sakramenty święte jak relikty mrocznej przeszłości , nijak nie przystające do nowoczesnej rzeczywistości współczesnego świata.

Your ads will be inserted here by

Easy Plugin for AdSense.

Please go to the plugin admin page to
Paste your ad code OR
Suppress this ad slot.

Królestwo Chrystusa nigdy nie będzie przystawało do  królestwa tego świata.

 W świecie w którym żyjemy i który poprzez umocnienie Duchem Świętym możemy zmieniać na lepsze, żyją i działają ciągle ludzie nie znający prawdy o Chrystusie, mimo , że od dnia pięćdziesiątnicy minęło prawie dwa tysiące lat. Mimo, że chrześcijaństwo zostało zaniesione niemal do wszystkich najdalszych zakątków świata. Mimo tego Chrystus ciągle cierpi cierpieniem tych którzy jak Piotr i apostołowie nie lękają się mówić i świadczyć o Nim a za to przychodzi im płacić najwyższą cenę.  Cenę, która jest jednak właściwą dla uwielbienia imienia Bożego. Dlatego nie lękaj się Droga Matko nosząca pod swym sercem nowe życie, targana pokusami by dla łatwiejszego dalszego życia przerwać to życie w akcie dzieciobójstwa. Nie lękaj się bo jeżeli podejmiesz trud powołania rodzicielskiego Bóg nie opuści Ciebie  . Matka Jezusa będzie Cię wspierała.

Nie lękaj się drogi ojcze troszczący się o zapewnienie dobrobyty i sytości chleba powszedniego dla swoich najbliższych. Bóg umacniając Cię swymi darami, darami Ducha Świętego pobłogosławi twojemu trudowi by nikt z twych najbliższych nie cierpiał z powodu niedostatków.

 Nie lękaj się w końcu , drogi Bracie w Kapłaństwie. Idź i głoś , tak jak święty Piotr Apostoł , z entuzjazmem i miłością prawdę o Jezusie , który przyjął naturę człowieczą by nas wszystkich zbawić , który tę naturę podniósł do godności Boskiej , wstępując jako Bóg i Człowiek do nieba i zasiadając po prawicy Ojca. Nie lękaj się kiedy będą i ciebie prześladowali, wyśmiewali, biczowali czy nawet zabijali.

Wołamy dzisiaj, w dniu Pięćdziesiątnicy. Przybądź Duchu Święty i napełnij serca wszystkich oczekujących na Ciebie swymi darami. Odnów Kościół , wspieraj jego sługi – Pasterzy Kościoła , dodaj sił tym, którzy cierpią prześladowanie dla imienia Chrystusa . Naszym rodzinom i nam samym daj obfitość darów , dzięki którym wytrwamy , dzięki którym pomnożymy duchowe talenty dane nam  w świętych sakramentach. Przyjdź Duchu Święty .

Niech więc dawca darów zstąpi dziś na każdego z Was. Prosimy o to gorąco wsłuchując się w Jego Święte Słowo.

Na  przeżywanie tych niezwykłych , wzniosłych chwil niech Was błogosławi Bóg W Trójcy Świętej Jedyny  +Ojciec i +Syn i +Duch Święty

     Biskup Adam Rosiek

Pierwszy Biskup Kościoła

W dniu Pięćdziesiątnicy 2018 AD

Orędzie Wielkanocne 2018

 

Chrystus zmartwychwstan jest, nam na przykład dan jest, iż mamy z martwych powstać, z Panem Bogiem królować. Alleluja.( Victime paschali laudes z XII w.)

Siostry i Bracia w Chrystusie Zmartwychwstałym

Słowami pięknego hymnu, wysławiającego zmartwychwstałego Pana,  zwracam się do Was w niedzielny poranek wielkanocny. Niech Pan nasz Jezus Chrystus zmartwychwstały, przepełnia nadzieją nasze dusze i odmieni nasze doczesne życie . Specjalnego znaczenia nabierają dzisiaj słowa pozdrowienia, którym kapłan rozpoczyna wielkanocną  świętą liturgię : łaska naszego Pana Jezusa Chrystusa i dar jedności w Duchu Świętym, niech będą z Wami wszystkimi.

Pragniemy, w tym świątecznym czasie, wznieść swoje myśli ku Bogu w pobożnym rozważaniu niepojętej ludzkim umysłem, tajemnicy zmartwychwstania naszego Pana Jezusa Chrystusa. Tajemnicy, której zrozumienie wymaga pomocy łaski Bożej i takiej nadzwyczajnej interwencji Boskiej,  jakiej doświadczyli apostołowie. Bez Bożej łaski nikt z nas nie jest w stanie pojąć, czym jest ten jedyny niezwykły cud, którego dokonał Syn Boży, powstając z martwych i przybierając uwielbione ciało.

Zlęknieni apostołowie nie od razu wierzą słowom świętych Niewiast, które przyniosły im przekazaną przez Anioła dobrą nowinę o zmartwychwstaniu Pana.  Piotr i Jan pełni obaw i wątpliwości podejmują jednak wysiłek sprawdzenia tego co oznajmiły Niewiasty. Nie do końca rozumieli znaczenie słów : Pan zmartwychwstał.   Jak odkrywamy na kartach Pisma Świętego również nie od razu rozpoznają w pojawiającym się Jezusie swego Mistrza i Mesjasza.

Ludzkie postrzeganie nie pozwala im przebrnąć bariery zmysłów. Mają wątpliwości czy to rzeczywiście żyjący w uwielbionym ciele Pan czy może ból po Jego utracie powoduje ,że widzą zjawę .  Jezus dokonuje kolejnego cudu ukazując im moc swego uwielbionego ciała, które nie zna granic ani ograniczeń cielesności . Dla którego nie ma już żadnych przeszkód , stąd :  „ wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: „Pokój wam!” A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana.  A Jezus znowu rzekł do nich: „Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam”.  Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: „Weźmijcie Ducha Świętego!  Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane”.(J 20,19-23)

To wiara w zmartwychwstanie rodzi wiarę i nadzieję na spotkanie z Bogiem w Królestwie Niebieskim ale nade wszystko daje człowiekowi szansę otwarcia się na Ducha Świętego, który poprzez swe dary prawdziwie odmienia los każdego kogo dotknie.

Wyłącznie wiara w zmartwychwstanie staje się fundamentem przepowiadania i świadectwa o Dobrej Nowinie .

Wiara w zmartwychwstania jest również wyłącznym źródłem tego co Apostoł Jan określił słowami : „ uradowali się uczniowie ujrzawszy Pana” . Wiara w zmartwychwstałego stała się powodem Bożego pokoju , który zamieszkał w sercach Apostołów. Na niej zbudowanej na łasce Bożej rozpoczęli swą misję apostolską oddając swoje życie dla Jezusa Chrystusa.

A dzisiaj , czym dla nas jest cud i tajemnica zmartwychwstania naszego Pana Jezusa Chrystusa ? Czy jest tylko pamiątką pewnego faktu religijnego , którego echo odnajdujemy również w pogańskich historycznych pismach mających stanowić dodatkowe poświadczenie faktu istnienia Jezusa jako osoby historycznej? Czy dla ciebie jest tajemnica mego zmartwychwstania , zdaje się pytać każdego dnia zmartwychwstały Pan stojący w uwielbionym ciele w kaplicach i świątyniach całego świata. Bez wiary w zmartwychwstanie „daremne byłoby nasze nauczanie i próżna byłaby nasza wiara (1Kor15,14). Przypomina nam o tym święty Paweł – Apostoł Narodów.

W zmartwychwstaniu naszego Pana, którego pamiątkę dzisiaj przeżywamy wraz z całym Kościołem,  zawiera się również rozwiązanie problemu , jakim stał się dramat krzyża. Sam bowiem krzyż jako narzędzie męki i miejsce śmierci Chrystusa nie mógł wyjaśnić istoty wiary chrześcijańskiej.

Gdyby nie zmartwychwstanie Chrystusa, krzyż stałby się wyłącznie miejscem tragedii Jezusa oraz oznaką bezsensowności ofiary. To właśnie zmartwychwstanie Pana przynosi pełnię rozwiązania zbawczej tajemnicy , która wypełnia się w radosnej nowinie wypowiedzianej ustami anioła  „nie ma go tu , on zmartwychwstał”.

Niech ta świadomość i łaska Boża, która w szczególnych zdrojach spływa na każdego z nas w poranek wielkanocny,  zrodzą w nas tak mocną wiarę, dzięki której będziemy w stanie żyć Bogiem każdego dnia naszego życia. Słowa : Chrystus zmartwychwstał niech staną się orzeźwiającym zdrojem dodając nam siły w codziennych zmaganiach o wieczne zbawienie.

Niech zmartwychwstały Jezus napełni również i nas tą samą radością , którą stała się udziałem apostołów . Na pobożne przeżywanie radosnych tajemnic zmartwychwstania niech swego błogosławieństwa udzieli nam Bóg w Trójcy Jedyny .

Biskup Adam Rosiek

Wielkanoc 2018

List do Kapłanów na Wielki Czwartek

 

List do Kapłanów na Wielki Czwartek

Roku Pańskiego 2018

 

Drodzy Bracia

Oto jest dzień, który dał nam Pan. Radujmy się w nim i weselmy.

Kolejny już raz, w Wielki Czwartek, stajemy wraz z Chrystusem w Wieczerniku by razem sprawować Najświętszą Eucharystię. Tegoroczny Wielki Czwartek przybiera innego, głębszego i bardziej radosnego wymiaru. Oto bowiem Pan swoją wolą, wyrażoną głosem Ludu Bożego zebranego na świętym Synodzie, wybrał dla posługi w Kościele następnego biskupa. Radujemy się tym wielkim darem, wyśpiewując radosne Te Deum za dar w osobie księdza biskupa Andrzeja. Wierzymy, że to znak od samego Boga, by dzieło które rozpoczął,  mogło być realizowane dalej w Jego Kościele. Prosimy Pana za pośrednictwem Jego Najświętszej Matki by wspierał nas wszystkich, biskupów i Was Drodzy Bracia kapłani, w naszym codziennym trudzie ewangelizacyjnym.

Najmilsi Bracia

Pamiętamy jednak, że Wielki Czwartek w wymiarze kapłańskim ukazał wielki dramat jaki rozegrał się w duszach niemal wszystkich apostołów i ciągle rozgrywa się w sercach kapłanów każdego pokolenia ludu i narodu. Oto bowiem zaledwie kilka godzin po przyjęciu sakramentu kapłaństwa z rąk samego Chrystusa, wielu z nich zwątpiło w Niego.  Piotr  który w momencie Ostatniej Wieczerzy deklarował swoją dozgonną wierność , wiedziony lękiem o swe życie, trzykrotnie się Go zapiera. Judasz znudzony i rozczarowany kierunkiem Chrystusowej drogi, wybiera drogę, która w jego mniemaniu będzie dla niego korzystniejszą. Sprzedaje Chrystusa za symbolicznych trzydzieści srebrników. Pozostali apostołowie, zgodnie z zapowiedzią Pana, uciekają w popłochu chowając się przed siepaczami Sanhedrynu.  Wiernym, trwającym w pełnym zawierzeniu, pozostaje jedynie Jan, który towarzyszy Jezusowi w całej drodze męki aż po krzyż . Stoi pod krzyżem u boku Matki naszego Pana Jezusa Chrystusa, reprezentując wierność całego rodzaju ludzkiego i tych wszystkich następców apostołów i kapłanów, którzy niestrudzenie , mimo wielu przeciwności będą iść za Panem aż po krzyż.

Drodzy Bracia

Dramat Wielkiego Czwartku staje się udziałem każdego z nas, ilekroć  zapominamy o źródle naszego powołania. Również w każdym pokoleniu kapłanów Chrystusa znajdują się ci zalęknieni, wątpiący, zdradzający ze strachu  ale i wyrachowani następcy Judasza.

Stojąc dzisiaj przy Chrystusowym ołtarzu jesteśmy przepełnieniu Duchem Świętym i nadzieją, że nigdy nie braknie również następców Jana , wiernie i w pokorze trwających u boku Chrystusa wraz z Maryją i całym Ludem Bożym.

Drodzy Bracia

                     Tegoroczny Wielki Czwartek pragniemy przeżyć, kładąc szczególny akcent na pokorę w kapłańskim posługiwaniu. Uczmy się jej od samego Chrystusa, który nie bacząc na to że jest Bogiem, uniżył samego siebie przyjąwszy postać sługi.

Dlatego krocząc w największej pokorze Jego drogą, jako Wasz duchowy ojciec i pasterz, klękam  dzisiaj przed każdym z Was by w duchu Chrystusowego uniżenia obmyć wasze kapłańskie nogi. Przyjmijcie pokorę Chrystusa , uczcie się jej i nieście ją w swoim życiu. W pokorze wypływającej wprost od Chrystusa mieści się klucz do pełni naszego posługiwania w kapłaństwie Jezusa Chrystusa.  Kapłan to świadek Ewangelii, którą może skutecznie zanieść człowiekowi dwudziestego pierwszego wieku tylko i wyłącznie idąc jako pokorny brat i sługa tych do których Bóg go posyła.  Nieśmy więc Słowo Boże, rozdzielajmy Boże dary darmo nam dane – święte sakramenty. Zachęcajmy do nawrócenia . Wszystko jednak cokolwiek czynimy, czyńmy przepełnieni największą pokorą płynącą z tajemnicy Wielkiego Czwartku.

Kapłan pozbawiony pokory, staje się pyszny, niezdolny do niesienia Ewangelii Chrystusowej, staje się duchowym potomkiem Judasza.

              Nie zapominajmy, że Kapłaństwo Chrystusowe to nade wszystko nieustanna partycypacja w dziele współuczestnictwa w niesieniu krzyża. Kapłaństwo pozbawione  krzyża nie jest kapłaństwem Chrystusowym. Każdy z nas został zanurzony w mistycznym kapłaństwie Jezusa Chrystusa, kiedy odpowiadając na Jego powołanie przyjął święty znak i Boże namaszczenie w sakramentalnym darze otrzymanym z rąk biskupa. Uczestnicząc w kapłaństwie Chrystusowym otrzymaliśmy więcej niż na to zasłużyliśmy a krzyż stanowi symbol najwyższego uniżenia się Boga, symbol Boskiej pokory. Niech więc z Niego płynie i dla nas moc w każdej chwili naszej posługi. Niech moc samego Ducha Świętego odnowi nasze kapłańskie dusze. Niech pobudza nasze serca byśmy z największą miłością stawali każdego dnia do sprawowania Najświętszej Eucharystii, która jest przecież skarbem świętego Kościoła ale i najcenniejszym darem niebios dla każdego z nas.

Pamiętaj Drogi Bracie ,

 że dzień bez Eucharystii jest dniem nieodwracalnie straconym. Oby takich dni nie było w Waszym kapłańskim życiu.  Życzę Wam byście przesiąkli Bożym myśleniem o Kościele, o ludziach których  Wam Bóg powierza. A nade wszystko kiedy z braku sił będziecie upadać pod ciężarem krzyża byście się nie lękali powstawać .

Nie bójcie się nowych wyzwań przed którymi każdego dnia postawi Was Pan. To Jego Kościół , Jego Mistyczne Ciało , my zaś pozostańmy zawsze w cieniu Chrystusa.

Niech Jego błogosławieństwo spływa na Wasze kapłańskie serca .

W Wielki Czwartek roku Pańskiego 2018

Biskup Adam Rosiek

Orędzie na Wielki Post 2018

„Niewiasto, oto syn Twój (…), oto Matka twoja”

(J 19,26b-27a)

Siostry i Bracia w Chrystusie.

Klęcząc przed Panem utajonym w Najświętszym Sakramencie, modlę się prosząc, by to On zechciał pouczyć nas  na progu rozpoczynającego się okresu Wielkiego Postu. Rozpoczynamy go od przytoczenia ostatnich sześciu z ośmiu słów, wypowiedzianych przez Pana na drzewie krzyża.

Stajemy w wielkiej pokorze ducha, rozpoczynając nowy czas pokuty i nawrócenia, czas Wielkiego Postu w roku, który w sposób szczególny pragniemy przeżywać przy boku  Jego i naszej Matki. Z nią i za Jej pośrednictwem pragniemy w tym czasie dojść do naszego Pana Jezusa Chrystusa.

Przez Maryję do Jezusa.

Kierowani tęsknotą za odzyskaniem darów Bożej miłości, pragniemy tegoroczny czas Wielkiego Postu poświęcić naszemu nawróceniu i powrotowi na drogę prawdy. Jeżeli  nie nastawimy całej naszej osoby i naszej duchowości na prawdziwą pokutę i nawrócenie, niczym pozostaną środo popielcowe gesty posypania głów popiołem, na nic nie zdadzą się piątkowe wstrzemięźliwości od  ulubionych pokarmów, i nie da się zrealizować nawet najmniejszego naszego wielkopostnego postanowienia.

Stajemy na progu Wielkiego Postu pytając Pana o sens pokuty, o sens modlitwy, o znaczenie jałmużny. Prosimy: naucz nas się modlić, przymnóż nam wiary byśmy nie wątpili w sens przynależności do Twojego Mistycznego Ciała – jakim jest Kościół. Przymnóż nam wiary, byśmy już nigdy nie wątpili w Twoją  obecność Boże, w Twoje istnienie.

Siostry i Bracia.

Często zarzucamy Bogu, że  pozostawił nas samych sobie z naszymi rozlicznymi problemami. Ale czy tak jest w rzeczywistości, czy Bóg pozostawił nas samych sobie?

Te wątpliwości, czasami przeradzające się w zarzuty jakie stawiamy Bogu, są zwykle wyrazem naszego głębokiego duchowego rozdarcia, buntu czy nawet krzyku zrozpaczonej duszy, która pogubiwszy się w meandrach  współczesnego świata,  nie umie rozpoznać światła Bożego, pośród setek czy tysięcy imitacji naśladujących tylko  światło Boże. Nie radząc sobie z własnymi problemami, które najczęściej są wytworem naszego samodzielnego,  pozbawionego Bożej pomocy działania, próbujemy krzyczeć jak ten złoczyńca,  ukrzyżowany wraz ze Zbawicielem na wzgórzu Golgoty , oskarżając Boga za swoje niepowodzenia, za konsekwencje swojej grzeszności , za samowolę,  którą tak często mylimy z wolną wolą otrzymaną od Boga. W krzyku rozpaczy wołamy  : gdzie jesteś Boże?!

Zapominamy w zalęknieni ,że On  niezmiennie i zawsze jest najbliżej każdego z nas , ukryty nie tylko w tajemnicy Eucharystii ale obecny  jeszcze bliżej, mieszkający  w zakamarkach ludzkiej duszy. Tak często przysypany naszymi codziennymi sprawami, które nie pozwalają by Jego głos przeniknął do naszej świadomości w hałasie i nieustannym zgiełku świata, w szumie muzyki i wszechobecnym gadulstwie,

Jezus wisząc na drzewie krzyża jest dla mnie i dla Ciebie, Droga Siostro i Bracie, nieustannym memento – przypomnieniem, tego w czym uczestniczymy i kim jesteśmy. Wielki Post jest wielkim darem niebios. To nie wymysł religii, Chrystusowego Kościoła, ale prawdziwy dar Boga,  dzięki któremu możemy na nowo poukładać swoje życie i na powrót rozpocząć dalszą wędrówkę pamiętając,  że żyjąc tu na ziemi jesteśmy  pielgrzymami do domu Ojca.

Matka Współodkupicielka

W Wielkim Poście, który z łaski Bożej rozpoczynamy, kierujemy nasze serca i nasze myśli do  Matki Jezusa. Matki Bolesnej, która jak nikt inny na świecie,  współcierpiała wraz z Chrystusem .  To Ona odpowiadając Bogu na zwiastowanie anielskie swoim  „ fiat – niech się stanie” wyraziła  zgodę i świadomą chęć udziału w dziele odkupienia, które dokonało się w Jej Synu –  Jezusie Chrystusie.  To Ona towarzyszyła Mu od samego początku i pozostała z Nim również wtedy, kiedy świat odwrócił się od Niego, tak jaskrawo uwidaczniając to odwrócenie  w aktach ucieczki uczniów , pojmaniu w Ogrójcu , niesprawiedliwym sądzie Sanhedrynu, tchórzliwym wyroku Piłata czy szyderstwie pospólstwa  . To Ona idąc przy Nim  krok w krok, towarzyszyła Mu,  duchowo dźwigając ciężar krzyża. To Jej spojrzenie,  stało się dla umęczonego Jezusa źródłem wzmocnienia i otuchy na drodze krzyżowej. To Maryja  widziała,  konając z bólu , jak oprawcy przybijali ukochanego Syna do drzewa krzyża a pełna smutku i boleści widząc ukrzyżowanego czuła i  słyszała każdy Jego ciężki i urywany oddech  świadczący o niewypowiedzianym cierpieniu, które stało się ofiarą odkupieńczą za cały rodzaj ludzki. A kiedy wszystko już się wykonało , to również  Ona przyjęła od Syna Bożego w testamencie nas wszystkich jako swoje dzieci ( „oto Matka Twoja” – J19,27a) . Na Jej matczyne  kolana złożono Ciało Jezusa po zdjęciu z krzyża.

Jeżeli więc Droga Siostro i Bracie twoja dusza w buncie przeciw Bogu pragnie dzisiaj krzyczeć „ gdzie jesteś Boże” , to spójrz  na Nią . Na Matkę Jezusa i ucz się w pokorze godzić się z wolą Ojca, który jest w niebie. A który poprzez jedność w Bóstwie   współdzielił mękę Swego Syna na drzewie krzyża, który przyjął też ofiarę Matki swego Jednorodzonego Syna. To dzięki temu bezgranicznemu zawierzeniu zawartemu w „fiat” , dzięki boleści i współcierpieniu z Synem , stała się matką rodzaju ludzkiego, naprawiającą grzech Ewy ale i reprezentującą pełnię pokory człowieka wobec wielkości i miłości Boga . Tej miłości i miłosierdzia  która wraz z krwią i wodą  wypłynęła z boku Jej Syna, cudownie obmywając cały rodzaj ludzki ze skutków wszelkiego grzechu . Maryja poprzez wierne uczestnictwo w dziele swego Syna staje się jedyną z całego rodzaju ludzkiego,  która jest godna nosić miano Współodkupicielki .

Niech świadomość tej prawdy pomoże  nam głębiej przeżyć Wielki Post ale niech również napełni nas odwagą w chwilach naszych życiowych prób.

Dary Wielkiego Postu

Niech więc ten wielki dar Wielkiego Postu będzie w tym roku czasem przepełnionym medytacją nad tą niezwykłą prawdą , której wcześniej nie uświadamialiśmy sobie. Niech będzie świętym czasem wyciszenia, dając  szansę samemu Bogu,  by mógł przemówić do nas w naszych duszach. Zachęcam Was byście na nowo odkrywali wielkie i cenne wartości  jakie ukryte zostały w pasyjnych ćwiczeniach duchowych. Nabożeństwa pasyjne, droga krzyżowa, gorzkie żale niech nie będą tylko hasłami kojarzącymi się z okresem Wielkiego Postu ale prawdziwą szansą do ponownego przemyślenia nad moim miejscem przy krzyżu Chrystusa. Czy stoję u boku Maryi , Matki Jezusa wraz z Janem czy może w gronie szyderców, szyderczo radujących się ze śmierci Boga. Starajmy się w wielkiej pobożności przeżyć tegoroczny czas Wielkiego Postu . Oczyśćmy nasze dusze z grzechów. Niech nie zabraknie nikogo w naszym gronie , kto w tym świętym czasie nie odprawi w największym skupieniu i po głębokim przygotowaniu sakramentu pokuty przy kratce konfesjonału.

Bez próby zrozumienia sensu ofiary krzyżowej Chrystusa, bez zrozumienia miejsca i roli Maryi w tym dziele, nie zgaśnie w twej duszy głos rozpaczy, który jest odzwierciedleniem twojej poranionej duszy.

Na chwile pokutnej modlitwy, medytacji nad swoim życiem,  niechaj swoją opiekę nad nami roztoczy nasza Matka –  Maryja , którą On dał nam byśmy z nią i za nią kroczyli  w naszym pielgrzymim trudzie do domu Ojca.

Biskup Adam Rosiek

Wielki Post A.D. 2018

List Pasterski na Światowy Dzień Życia Konsekrowanego 02 lutego 2018

Drodzy Bracia i Siostry w Chrystusie Panu

 

Przeżywając, w święto Ofiarowania Pańskiego, Światowy Dzień Życia Konsekrowanego, pragnę zwrócić się po raz pierwszy do osób, które powierzyły swe życie Bogu idąc drogą życia zakonnego.

To historyczna chwila również dla Katolickiego Kościoła Narodowego, w którym z Bożą pomocą inaugurujemy święte dzieła Boże, które będą realizowane poprzez zaangażowanie i codzienną pracę osób ofiarujących jak Maryja  swe życie Bogu. Prosimy Boga za przyczyną Matki Najświętszej by pobłogosławione w październiku 2017 roku w naszej Wspólnocie Kościoła dzieła zakonne przynosiły najpiękniejsze owoce ducha.  Niech więc poprzez modlitwę i pracę ubogaca się życie tych wszystkich którzy postanowili przystąpić do jednego z czterech instytutów zakonnych działających w Zakonie Kościoła.

W świecie niemal każdego dnia gasi się na zawsze światło Chrystusowej Ewangelii, wyrywając z ludzkich serc prawdy Boże, niszcząc zasady życia chrześcijańskiego i katolickiego, zamykając a potem niszcząc świątynie, które przez tysiąclecia były symbolem obecności Boga wśród nas. W takich okolicznościach otaczającego nas świata , niezwykłym dziełem staje się misja nowego instytutu Zakonnego – Braci Niosących Światło Chrystusa. Zakonu, który poprzez głębię medytacji i kontemplacji Boga oraz świadectwo pracy będzie przybliżał wartości, które zatracamy poprzez odejście od Bożej miłości.

Drogie Siostry i Bracia

Człowiek nie jest w stanie samodzielnie bez Bożej łaski

odnaleźć drogi powrotu do Boga.

Nie poznamy Boga, nie poczujemy ciepła Jego miłości i rozkoszy przebywania z Nim nie wprowadzając jednocześnie zasad jego Bożej nauki pozostawionych w świętej Ewangelii.  Możemy i powinniśmy to czynić bez względu na to do jakiego stanu powołał nas Chrystus . Jednakże szczególne miejsce wybrał sobie Bóg w sercach i duszach Sióstr i Braci, którzy z imieniem Jezusa na ustach, z Ewangelią i różańcem w ręku postanowili wyruszyć jako misjonarze na podbój ginącego w otmętach ateizmu i laicyzacji świata.

Z tym większą miłością ale i głęboką pokorą posyłam z misją posługi ewangelizacyjnej, Siostry- Córki Misjonarki Niepokalanego Serca Maryi i Braci – Misjonarzy Najświętszego Serca Jezusa. Niech Wasza codzienna posługa , świadectwo życia, modlitwa i głęboka pobożność sprawią by w sercach ludzi, tak często zagubionych,  zajaśniała na powrót nadzieja na spotkanie z Bogiem żywym i prawdziwym, który pragnie przyjść do nich poprzez ewangelizacyjną posługę swych sług i służebniczek.

Siostry i Bracia

O miłości i Bożym miłosierdziu nie wystarczy tylko mówić.

Tą Bożą miłością i miłosierdziem musimy się dzielić z bliźnimi, potrzebującymi naszej pomocy każdego dnia. Nieście więc światło Chrystusa, nieście Ewangelię i Bożą miłość pomagając również potrzebującym pomocy, chorym i cierpiącym. Realizujcie w swojej codzienności zakonnej również nakaz wypływający z Evangelium Vitae. Niech nikt potrzebujący pomoc, chory i cierpiący, człowiek niedołężny i podeszłym wieku,  nie pozostanie bez wsparcia o ile znajdziecie się tylko w jego pobliżu.

Na trud życia zakonnego, ciężar niesienia dzisiejszemu światu świadectwa Ewangelii niech swego błogosławieństwa udziela Wam Bóg w Trójcy Jedyny. W tym niezwykłym dniu, Światowym Dniu Życia Konsekrowanego modlę się za Was i ofiaruję Was wszystkich naszemu Panu za przyczyną Matki Najświętszej.

 

Biskup Adam Rosiek

 

02 lutego 2018

Światowy Dzień Życia Konsekrowanego